O studiu
Troje nas, jeden produkt, przekonania dotyczące czytania.
aisummary to niewielkie, niezależne studio z siedzibą w Portland w stanie Oregon. Rozpoczęliśmy nad nim pracę na początku 2025 roku, w biurze współdzielonym po wschodniej stronie rzeki, nad piekarnią, która wypieka bardzo dobry chleb i czasami, o ósmej rano, używa bardzo głośnego ekspresu. Nie ma spółki matki. Nie ma prezentacji dla inwestorów. Jest nas troje i mamy jeden produkt — i tak nam odpowiada.
Zbudowaliśmy aisummary, ponieważ mieliśmy problem, którego nie dało się rozwiązać samym wysiłkiem. W trójkę mieliśmy w każdy wtorek bliżej tysiąca otwartych kart. Nasze foldery do przeczytania były tak pełne, że przestały dotyczyć przyszłości, a stały się rodzajem archiwum dobrych intencji. Traciliśmy z oczu rzeczy, które naprawdę chcieliśmy przeczytać, i tonęliśmy w rzeczach, których w zasadzie nie mieliśmy zamiaru zachowywać.
Oczywistym rozwiązaniem było zbudowanie narzędzia do streszczania. Było to oczywiste w 2007 roku i pozostaje oczywiste dziś. Zmieniło się to, że modele pod spodem wreszcie piszą streszczenia rzeczywiście użyteczne — nie robotyczne, nie rozdęte, nie te same trzy zdania za każdym razem. Jakość odbioru wreszcie uzasadnia takie narzędzie, czego przez długi czas nie czyniła. Poczekaliśmy, aż to się zmieni.
Na czym nam zależy
Zależy nam na długim ogonie sieci. Na eseju, który powstawał rok. Na niszowym newsletterze z sześcioma setkami subskrybentów. Na artykule naukowym, który zmienił dyscyplinę. Na tekście, który dał do myślenia. Nie zależy nam szczególnie na pomaganiu w przelatywaniu wzrokiem cyklu newsowego.
Zależy nam na utrzymaniu małej powierzchni produktu. Aplikacja robi jedną rzecz. Nie przykleimy do niej interfejsu czatu. Nie dodamy wspólnych folderów. Nie sprzedamy Państwu funkcji udostępniania. Za każdym razem, gdy pojawia się pokusa, wpisujemy funkcję na tablicy i zostawiamy ją tam na miesiąc. Zazwyczaj potem ścieramy.
Zależy nam, by nie być hałaśliwymi. Bez powiadomień push. Bez licznika streaków. Bez zgamifikowanej biblioteki. aisummary to narzędzie do czytania, nie produkt nastawiony na zaangażowanie. Jeżeli nie zajrzą tu Państwo przez tydzień, nie wyślemy e-maila z pytaniem, dlaczego.
Czym nie jesteśmy
Nie jesteśmy finansowani z venture capital. Może kiedyś będziemy, ale dzisiejszy produkt finansuje nasza trójka oraz przychód od pierwszych subskrybentów Pro, co wystarcza do tego, co próbujemy zrobić. Nie odczuwamy presji, by rosnąć szybciej, niż jesteśmy w stanie przeczytać to, co wydajemy.
Nie próbujemy zastąpić czytania. Używamy aisummary, by zdecydować, co warte jest pełnej lektury, a potem idziemy to przeczytać. Często streszczenie wystarcza. Czasem nie — i właśnie o to chodzi w linku do źródła, który zawsze zwracamy.
Nie jesteśmy firmą AI. Używamy modeli językowych, ponieważ akurat są właściwym narzędziem do tego konkretnego zadania. Jeśli jutro właściwe narzędzie się zmieni, zmienimy narzędzie. Produktem jest destylacja, nie model pod spodem.
Gdzie pracujemy
Portland to wybór świadomy. Jest na tyle tanie, by pozwolić nam na cierpliwość. Na tyle ciche, by pozwolić myśleć. Wystarczająco blisko Pacyfiku, by skoczyć popływać, gdy robi się ciężko, i wystarczająco blisko gór, by pamiętać, że większość problemów jest mniejsza, niż się wydaje. Nikt z nas nie kończył Stanforda. Nie próbujemy zbierać rundy. Piszemy kod, czytamy szkice, odpowiadamy na maile i zamykamy laptopy o szóstej, kiedy tylko się da.
Jak się z nami skontaktować
Formularz kontaktowy to najlepsza droga. Odpowiadamy w ciągu doby, czasem dwóch. Jeśli mają Państwo realny bug, prosimy oznaczyć „bug". Jeśli mają Państwo realny pomysł, prosimy oznaczyć „pomysł". Jeśli chcą po prostu się przywitać, to także jest mile widziane.
Jeśli piszą Państwo o aisummary do publikacji, formularz również jest właściwym miejscem. Nie mamy pakietu prasowego. Mamy logo i kilka zrzutów ekranu — wyślemy na prośbę.
Oczywiste pytanie
Ludzie pytają niekiedy, dlaczego nie wymyśliliśmy bardziej wyszukanej nazwy. aisummary robi to, co mówi. To streszczenie wytworzone przez AI, a domena istnieje dość długo, byśmy odziedziczyli wraz z nią odrobinę dobrej woli. Nie potrzebowaliśmy trzysylabowego zmyślonego słowa, aby poczuć się prawdziwi. Potrzebowaliśmy produktu, który działa, i nazwy, która schodzi z drogi.
Jeśli chcą Państwo pomóc
Proszę korzystać. Proszę mówić nam, co nie działa. Proszę przesyłać nam URL-e, które źle obsłużyliśmy. Proszę zapłacić nam osiem dolarów miesięcznie, jeśli oszczędza to Państwu tyle czasu, by to uzasadnić. To cała umowa.